Od przesłuchania minął tydzień a ja wciąż rozmyślam o rozmowie z moim ojcem, która odbyła się po przesłuchaniu. Powiedział, że osoba, która zabiła królową stracona. Przecież oni nie mogą tego zrobić! Przecież ja jej nie zabiłam ! Nigdy nie myślałam, że tak ma się zakończyć moje życie, miałam zginąć w walce, chroniąc moroi a nie zostać straconym za królobójstwo!
Po kilku kolejnych dniach zastawiałam się ile dni jeszcze spędzę w oczekiwaniu na proces. Miałam dość siedzenia w celi. Pierwszy raz czułam się bezsilna, wiedziałam, że nic nie mogę zrobić. Nagle poczułam silne emocje przepływające przez więź, postanowiłam to sprawdzić.
Po chwili znalazłam się w jednym z pokoi królewskiego dworu. Widziałam tam Christiana, Adriana, Abe, Ambrożego i Dymitra? Co on tam robił?
-Jak ty możesz tak mówić! Nie zamierzam tu bezczynnie siedzieć ! Nie rozumiecie, że musimy jej pomóc ?! Nie chce, żeby moja przyjaciółka cierpiała ! - krzyczała zdenerwowana Lissa na Christiana.
-Lissa zrozum my również chcemy pomóc Rose - odparł Christian
-Tak? Jakoś nie widzę żebyście cokolwiek robili! - Lissa była zdenerwowana, Christian widząc to chciał ją przytulić lecz ona widząc to gwałtownie się od niego odsunęła.Po chwili odezwał się Abe:
-Księżniczko moi ludzie starają się znaleźć coś co pomoże Rosemarie jednak potrzebujemy więcej czasu .
-Przecież do procesu zostało kilka dni - powiedział cicho Christian. Lissa spojrzała w jego oczy, z których można było wyczytać strach i bezsilność. Zdziwiło mnie to gdyż z Christianem nigdy nie darzyliśmy się sympatią. W Akademii się wręcz nienawidziliśmy. Nasze stosunki poprawiły się gdy zaczął spotykać się z Lissą jednak nigdy bym nie przypuszczała, że będzie go obchodzić mój los. Widocznie nie jest takim egoistą za którego go uważałam.
-Wymyślimy coś, nie spocznę dopóki Rose nie zostanie uniewinniona !! - w jego głosie słychać było zdeterminowanie. Nie spodziewałam się tego po nim. Zawsze czarujący i szarmancki a teraz stanowczy i poważny. Cieszyłam się, że go mam. Wiedziałam, że Adrian mnie kocha i zrobi dla mnie wszystko tak jak ja dla niego. Postanowiłam opuścić głowę Lissy. Zaczęłam odtwarzać usłyszaną rozmowę. Dotarła do mnie ważna informacja z której wcześniej nie zdałam sobie sprawy ,,do procesu zostało kilka dni. Czyli co ? Za kilka dni zginę ? Tak ma się skończyć życie Rose Hathaway? Zostać zabitą za niepopełnione zbrodnie ? Nie, nie mogę się poddać, muszę coś zrobić, muszę się ratować. Postanowiłam zawołać strażników pilnujących aresztu, musiałam jeszcze raz porozmawiać z kimś z Rady i przekonać o swojej niewinności. Zaczęłam krzyczeć, chciałam by do mnie podeszli. Zza rogu wyłonił się dobrze zbudowany dampir o krótkich blond włosach i zielonych oczach, miał około 40 lat.
-Czego? - warknął
-Chciałabym porozmawiać z pana przełożonymi - odpowiedziałam
-To niemożliwe - odpowiedział wrogo
-Ale ja jestem niewinna! - krzyknęłam rzucając się w stronę krat, na co strażnik odsunął się rozzłoszczony.
-Posłuchaj dziewucho nikogo nie obchodzi co masz do powiedzenia, dowody mówią same za siebie zabiłaś królową! - krzyknął
-Ale ja jej nie zabiłam - warknęłam po czym naplułam na niego. Strażnik wpadł w szał. Otworzył kraty, wszedł do środka po czym rzucił się na mnie rzucając mną o ścianę.
-Pożałujesz, że to zrobiłaś - syknął chłodno, po czym rzucił mną o podłogę jednocześnie kopiąc mnie z całej siły w brzuch. Próbowałam się podnieść lecz na próżno. Desperacko próbowałam go uderzyć lecz z łatwością unikał moich ciosów. Po kilku minutach zaprzestał kopania. Spojrzał na mnie z pogardą po czym złapał mnie za włosy i brutalnie podniósł z podłogi. Zaczęłam się szamotać i go kopać lecz to nic nie pomogło, jeszcze bardziej go rozzłościło . Nie miałam siły na walkę, żebra piekły niemiłosiernie przez co nie byłam w stanie racjonalnie myśleć. Zaczęłam powoli tracić przytomność, ostatkami sił zaczęłam wołać o pomoc. Dampir rozzłoszczony moim zachowaniem wyjął srebrny sztylet i rozciął mi nim nogę. Ból był nie do zniesienia. Czułam ogarniającą mnie ciemność. Myślałam, że to koniec.Po chwili poczułam silne ręce zaciskające się na moich ramionach i usłyszałam strażnika:
-Jeśli komuś powiesz co tu się stało i kto Ci to zrobił pożałujesz, zrozumiałaś ?- powoli pokiwałam głową. Nie miałam siły na sprzeciwianie się, chciałam, żeby ból minął. Poczułam, że strażnik puszcza mnie po czym wychodzi. Osunęłam się na podłogę. Potem była już tylko ciemność.
*****************************************************************************************************************************************************
Hejka! Przepraszam, że tak długo musieliście czekać na nowy rozdział. Musiałam się uczyć i poprawiać oceny. Postaram się dodawać częściej nowe rozdział. Bardzo proszę o wyrażanie swoich opinii na temat rozdziału. Pierwszy raz pisze bloga dlatego chciałabym poznać wasze zdanie. Zapraszam do komentowania. Pozdrawiam <3
Adrian&Rose
,,Jest kraj żywych i kraj zmarłych, a mostem między nimi jest miłość. I tylko ona przetrwa, tylko ona ma znaczenie."
poniedziałek, 2 czerwca 2014
wtorek, 29 kwietnia 2014
Prolog
Zabawne jak życie potrafi być okrutne... Kiedy wszystko zaczęło się układać, kiedy byłam szczęśliwa. W końcu przestałam myśleć o Dymitrze i zakochałam się w Adrianie. Myślałam, że po tym wszystkim co mnie spotkało będzie już tylko lepiej. Jednak myliłam się ....
W chwili obecnej przebywam w areszcie. Zostałam posądzona o zabójstwo. Owszem zabijałam i to wiele razy jednak nie byłam królobójczynią ...
*******************************************************************************************************************************************
Mam nadzieję, że spodoba wam się prolog. Bardzo proszę o komentarze. Pozdrawiam <3
W chwili obecnej przebywam w areszcie. Zostałam posądzona o zabójstwo. Owszem zabijałam i to wiele razy jednak nie byłam królobójczynią ...
*******************************************************************************************************************************************
Mam nadzieję, że spodoba wam się prolog. Bardzo proszę o komentarze. Pozdrawiam <3
sobota, 26 kwietnia 2014
Hejka :*
Witam Was na moim blogu. Jest to mój pierwszy blog więc mam nadzieję , że będziecie wyrozumiali :) Blog będzie opowiadał historie bohaterów Akademii Wampirów. Akcja zaczyna się na początku 6 części AW kiedy to Rose przebywa w areszcie. Niedługo postaram się dodać prolog.
Subskrybuj:
Posty (Atom)